Serdecznie witamy na stronie Publicznej Szkoly Podstawowej w Bukowiu

Dla każdego coś miłego- czyli wycieczka klas IV- VI do Namysłowa

12189880_1248622301831022_525084569894770204_n (Medium)W dniu 6 listopada 2015 uczniowie klas IV- VI wraz z wychowawcami wybrali się na wycieczkę do Namysłowa.

Program wycieczki był napięty. Swoją przygodę rozpoczęliśmy od wizyty w Straży Pożarnej. Zobaczyliśmy gdzie pracują nasi strażacy, obejrzeliśmy „centrum dowodzenia”, tam przyjmowane są wszystkie zgłoszenia dla straży, mogliśmy zobaczyć co strażak może robić czekając na wezwanie- gdzie wypoczywa, ćwiczy, przygotowuje posiłki. Dowiedzieliśmy się wielu ważnych rzeczy o pracy straży pożarnej, przypomnieliśmy sobie jak powinno wyglądać prawidłowe zgłoszenie zdarzenia. Każdy z uczniów wie, że nie wolno robić sobie żartów używając numerów alarmowych, bo może to kosztować czyjeś życie. Oczywiście wszyscy znają ważne numery telefonów:
997- policja
998- straż pożarna
999- pogotowie ratunkowe
112- ogólny numer alarmowy
Jak zwykle nie zabrakło też „zwiedzania” wozów strażackich. Najpierw obejrzeliśmy je z zewnątrz, strażacy pokazali nam sprzęt w jaki wozy są wyposażone, wyjaśnili do czego służy. Potem każdy z nas mógł zasiąść za kierownicą wozu strażackiego (a raczej za kierownicami, bo samochodów było kilka). Atrakcją był też próbny alarm bojowy. Wiemy już jak strażacy potrafią szybko działać.

Po wizycie w straży udaliśmy się do biblioteki. Tam mogliśmy zapoznać się z jej działalnością. To duża biblioteka… kilkakrotnie większa od naszej szkolnej. Mogliśmy obejrzeć księgozbiór, pani bibliotekarka wyjaśniła nam jak można zapisać się do oddziału dla dzieci. Odwiedziliśmy też oddział dla dorosłych i czytelnię.

Ostatnim punktem wycieczkowego programu była wizyta w kręgielni. Większość z uczniów była tam po raz pierwszy, więc na początku było trochę strachu: „czy ja udźwignę tę kulę”, „a jeśli ona mnie pociągnie za sobą”, „a co gdy palec zostanie mi w tej dziurze”. Ale… „strach ma wielkie oczy”. Wszyscy doskonale się bawili, coraz lepiej szło strącanie kręgli, każdy bił co chwilę swój własny rekord punktowy. Okazało się,że godzina na kręgielni to trochę za mało 🙂 Na koniec jeszcze pizza, bo przecież wszyscy byli troszkę zmęczeni i głodni. I trzeba było wrócić do domu… szkoda.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *